Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 094 716 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Inna historia Belli i Edwarda

poniedziałek, 04 maja 2009 14:48
Skocz do komentarzy

PROLOG
Matka i jej nowy facet odesłali mnie do szkoły z internatem. Odkąd rodzice się rozstali ciągle wpadam w kłopoty. Kilka razy wróciłam pijana do domu, byłam wplatana w bijatyki itd. Tym razem wjechałam nowym autem Phila < chłopaka Rene> w dom sąsiadki. Uznali ze lepiej dla mnie będzie jeśli wyjadę i zmienię otoczenie i towarzystwo. Mi to pasuje. Przeprowadzę się z Olympi do cudownego Phoeniks. Mam tu przyjaciól ale nie łączy mnie z n Omi nic trwalszego. Znajde sobie nową bande. Moje życie miało się zmienić wraz z przeprowadzką.

 

1.NOWA SZKOŁA

Wow! To nie wygląda jak buda tylko wielki kompleks wypoczynkowy! Baseny, kona, bary , dyskoteki, sklepy, nawet skate park. świetnie uwielbiam jeździć na deskorolce. Będzie tu jeszcze lepiej niż myślałam. Wszedzie pełno ludzi w moim wieku. Kilku chłopców uśmiechnęło się do mnie gdy wysiadłam z mojego czarnego audi. Byli ca łkiem nieżli.
Jeden blondyn z głupim uśmieszkiem przyklejonym do twarzy podszedł do mnie przywitac się. Wyglada na takiego psa co wszędzie za Toba łazi .
- witaj. Jestem mike- uśmiechał się lustrując mnie od góry do dołu na sekunde dłużej zatrzymując wzrok na dekolcie. Ma jeszcze jeden minusowy punkt u mnie.
-Cześć –zmusiłam się do uśmiechu. Wyglada na takiego co wszystkich zna. Będzie mógł wprowadzić mnie do towarzystwa a pużniej się go pozbędę.- Jestem Bella.
- Bella, mogę ci w czymś pomóc ?
- Eee… właściwie to tak. Szukam sekretariatu.
-Zaprowadzę cie – znów zaczął gapic się w mój dekolt- Skad jesteś?
-Z Olympi .
-To fajnie . A co….- i tak przez cała droge. Pytał się o najdrobniejsze szczeguły z mojego życia. Normalnie lubie rozmawiac i poznawać nowych ludzi ale Mike to debil. Dopiero co go poznałam i nie mam najmniejszej ochoty mu się zwierzać.
Pomógł zanieść mi bagarze do pokoju. Dał mi do zrozumienia ze chetnie u mnie zostanie ale go dość niegrzecznie spławiłam.
-Mike znamy się nie długo , a ja już mam dosyć twojej paplaniny-wypaliłam- więc mógłbyś się łaskawie zmyć?
-Och..jasne, sory - posmutniał -ale jeśli zmienisz zdanie to…
-na razie nie zmienie. Spadaj już.
Dopiero teraz zwróciłam uwage na pokój. Było to przestronne i jasne pomieszczenie. Już umeblowany. W rogu stało ogromne wodne łóżko z baldachimem i szafka nosna. Pod oknem biórko, a na przeciwległaj ścianie wisiała plazmówa i stała duża kanapa. Ściany w beżowym kolorze pokryłam plakatami ulubionych zespołów i fotkami z przyjaciółmi. Gdy rozpakowałam reszte rzeczy czułam się jak w domu. To mój azyl. Teraz mogłam wziąć gitare i pośpiewać. To moja ukryta pasja. Nikt nie wie ż śpiewam. Nie miałam komu zwierzyc się ze swojej pasji. To mi nawet pasowało. Miałam coś tylko dla siebie. Coś swojego i niepowtarzalnego.
Pierwszego dnia w szkole poznałam Jessice, Angele, Lauten, Ericka i thalera. Jess i Laurent miały mi za złe że wszyscy chłopcy w szkole na mnie lecą . Nic dziwnego bo to twie farbowane blondyny które za dużo czsu spędzają na solarium. Ang okazała się miła i normalna. Nie rozumiem czemu kumpluje się z tymi blondi. Choć nie spedzałam duzo czasu nad na uka miałam dobre oceny a na lekcjach się nudziłam. Jedynym problemem była matematyka . większość wolnego czasu biegałam i grałam na gitarze. Tak spokojnie minęły mi trzy tygodnie Az pojawili się oni.

 

2.NOWI
Tego dnia siedziałam na ławeczce przed szkołą z Jess i udawałam że słucham jak opowiada o randce z Erickiem. Mnie naprawdę to nie obchodzi ale uprzykrzyłaby mi życie gdybym jej to powiedziała. Oczywiście nie pozostałabym jej dłużna ale nie mam teraz ochty na Kłudnie Jessicą. Więc od czasu do czasu coś wtracałam udając niezwykle przejętą opowieścią jak to Erick na nia spojrzał i co to mogło znaczyć? Naprawdę myślałam o nowej piosence której nie mogłam skonczyc. Brakowało mi natchnienia a przy towarzystwie jess i jej nizwykle inteligentnych i pasjonujących wywodach wena szybko nie powróci.
Na parking z piskiem opon wjechało srebrne volvo. Zatrzymało się przede mną i Jess. Samochód niczym się nie wyróżniał zato jego pasażerowie bardzo. Pięć niesamowicie bladych i pieknych osób wysiadło z samochodu. Wygladali jak modele prosto z wybiegu. Ich ciuchy wygladały na drogie od znanych projektantów. Trzech chłopców i dwie dziewczyny. Piękna długonoga blondynka nieprzypominajaca głupiej i pustej lauren przytulała się do umięśnionego osiłka. Szczuplutka i malutka , chochlikowata brunatka trzymała zagubionego blondyna za reke uśmiechając się promiennie. Kieowca był wysoki umięśniony, miedzianowłosy przystojniak. Az szczeka mi lekko opadła. Szybko zamknęłam usta. On nie miał dziewczyny. Mogę sprubowac. Z zamyślenia wyrwała mnie Jess.
- wiec to są ci nowi uczniowie- jacy nowi? Nikt mi nie powiedział…a może Jess coś tam wspominała kiedy udawałam że jej słucham-widzisz tego rudego? Słodki nie. I nie ma dziewczyny. Zreszta nawet gdyby miał to i tak jestem pewna że wolałby mnie.- zapiszczała mi do ucha- zagadam do niego.
Nie zdążyłam nic odpowiedziec bo ona już szła w strone przystojniaka. Jeśli jess u się spodoba to znaczy że dobrze że nie próbowałam z nim flirtować. Znaczyło by to że lubi głupie lalki. Naszczęście Jess wróciła po minucie z naburmuszona miną.
-I jak?
Nic-burkneła
-Jak to nie spodobałas mu się? Jak się nazywa?
-Edward Cullen
-No powiedz coś wiecej- musiało być naprawde strasznie jeśli jesica nie cgciala nic mówić. Zwykle się nie zamykała nawet na Minta. Paplała o wszystkim i wszystkich.
-najwyrażniej nie szuka dziewczyny-prychneła- i tak nie jest w moim typie.
Yeach! To dobrze o nim swiadczy jeśli nie pokusił się na zdzirowate i tandetne wdzięki Jessiki. Spojrzałam jeszcze raz na Edwarda Cullena. Miał rozbawiony wyraz twarzy i przyglądał mi się z zainteresowaniem. zarumieniłam się i spuściłam wzrok. Czy zawsze musze się czerwienic w najmniej odpowiednich momentach?! On jest taki idealny. Edward zaczął się do mnie zbliżać , ale może zmienił zdanie i jednak chciał się umówić z moją koleżanką?
-Choć! Zaraz dzwonek. Spuznimy się na zajecia- dobiegł do mnie jakby z oddali piskliwy głos Jessiki .
-co? Och , tak już ide.
- Do zobaczenia na lunchu tak?
- Jasne pa.
Każda poszła w swoja stronie. Pierwszą lekcją był angielski. Pobiegłam w stronę klasy. Zaraz zadzwoni dzwonek oznajmujący rozpoczęcie zajęć. Zajełam swoje miejsce w ostatniej ławce. Siedziałam sama na kadej lekcji. Tak było lepiej. Na początku mike się do mnie przysiadł ale wyperswadowałam mu to kilkoma ostrymi słowami. Już wiecej tego nie robił. Myślałam że po tym się ode mnie odwali ale on ciągle przy mnie trwał jak pies.
Znów zaczęłam mysleć o boski Cullenie i jego towarzyszach. Byli tac piękini. Zwykle to mi mówiono ze jestem nienaturalnie blada ale w porównaniu do nich się nie umywam. Dobiegł do mnie głos starego , nudnego i zgrzybiałego nauczyciela. Pan Barner miał niezwykle nużący głoś a w jego klasie zawsze śmierdziało zgnilizna. Na pewno na jego zajeciach zawsze bym spała gdyby nie ten smród.
-zajmij wolne miejsce kło panny Swan i nie przeszkadzaj.
-Dobrze- odpowiedział ktoś kogo nie znałam niebiańskim głosem. Podniosłam głowę i zobaczyłam…….

Hmmm…….

Podniosłam głowe z zdumienia i zobaczyłam mojego boga. Szedł w moim kierunku zniewalając nie spojrzeniem swoich złotych oczu. Nie mogłam oderwać wzroku od jego twarzy ale zmusiła się i spojrzałam na niego w całej okazałości. Wcale nie idealizowałam go sobie w myslach. On naprawde był idealny. Rozczochrane włosy opadały na oczy. Miłam wielka ochote zanurzyć w nich dłonie i wpic się w jego usta. Tu i teraz. Stp! Przecez nawt go nie znam. Uspokuj się Swan, skarciłam sie w myslach. Musze się opanować on zaraz będzie obok mnie….
-Cześć. Jestem Edward Cyllen.
-Hej.
-widziałem cię na parkingu….chciałem się przywitać ale gdzieś poszłaś.
-Eee…no tak nie chciałm spuznić się na lekcje..
-A jasne.
-Skąd jesteście?
-Z Seatle.
-o, mieszkałam niedaleko, w olympi.
-Dawno się tu przeprowadziłaś?
-trzy tygodnie temu rodzice mnie tu wysłali. Mieszkam w bursie.
- My mieszkamy z rodzicami
-współczuje
-czego
-rodzice bywaja meczacy
-Nie moi. Carlisle i Esme mają po 24 lata i nas rozumieja
-24? Strasznie młodzi- cos tu nie gra.
-eee no tak. Bo ja i moje rodzeństwo zostaliśmy adoptowani.
-Jesteście spokrewnieni?
-tylko Rosalie i Jasper są bliźniakami. Reszta nie.
Świetnie mi się z nim rozmawiał. Byłam przy nim wyluzowana. On też zadawał sporo pytań alke nie był tak irytujący jak Mike. Okazało się że mamy te same zajęcia i na wszystkich będziemy siedzieć razem. Po WF na którym naszczęście graliśmy w babinktona stołowego < to chyba jedyna dyscyplina przy której nie mogę nikomu zrobić krzywdy> Edward czekał na mnie przed salą i razem wyszliśmy przy samochodzie stało jego rodzeństwo. Chochlikowata ąlice patrzyła się na nas jakby wiedziała że coś takiego się stanie. Nie chciałam rozstawać się z Edwardem . przedstawił mnie rodzeństwu i zaczęliśmy rozmawiąć. Jemu chyba też nie chciało się nigdzie iść .
-chcecie iść do mnie?- spytałam niepewnie- mam pokuj na kampusie w pierwszym budynku…
-Jasne-odpowiedzieli chórem i zaśmialiśmy się wszyscy.
Zamówiliśmy pizze i gadaliśmy do pużna. Bardzo ich wszystkich polubiłam. Opowiadali mi o swoich rodzicach i jak to się stało że ich adoptowali w tak młodym wieku. Ich matka Esme nie mogła mnić dziedzi więc postanowili adoptować. Najpierw był Edward ,Rozalie, Emmet , Alice i Jasper.
Alice i rose przetrzepały moją szafę i marudziły że musimy iść na zakupy. Kiedy się zgodziłam dziewczynom zaiskrzyły się oczy i zaczęły planować wyjazd do jakiegoś wielkiego centrum handlowego. Niezbyt mnie to interesowało. Około 23 uznali że musza dać mi się wyspać i poszli sobie. Byłam naprawde zmęczona. Wzięłam prysznic i położyłam się spać. Śnił mi się Edward . bałował mnie i mówił że mnie Kocha i jestem jego9 życiem. Gdy się obudzi lam nic nie pamiętałam. Ubrałam się przykładając wiekszą wagę do mojego wyglądu. Znów miałam spotkać się z Edwardem .
Przed szkołą złapala mnie Jesika z mikiem .
-Gdzie byłas wczoraj na lunchu?- spytała jess. Czemu miałabym kłamac powiedziałm jej prawde.
-O, no wiesz poznałam tego Edwarda i zagadaliśmy się.- jej mina była bazcenna. Wygladała jakby ktoś ją zdzielił w twarz. Mike nie wygladał lepiej. Uśmiechnęłam się leciutko.
-jakim Edwardem?-spytał ostro mike.
- To nie twoja sprawa.-warknełam. Co go to obcodzi? Nie jest moim chłopakiem , nie jest nawet przyjacielem.
-Obchodzi….-nie skończył bo ktos podszedł do mnie od tyłu i zasłonił mi oczy. Od razu poczułam ten slodki zapach. To był on. Uśmiechnęłam się szeroko i odwróciłam. Stal tam i wygladał bosko jak zawsze. Znów poczułam ochotę dotknięcia jego zmierzwionych włosów. Opanowałam się i pocałowałam go lekko w policzek . uśmiechnął się szerzej.
-Witaj Bello .
-Cześć…
-ymhm-t o jess chrząknęła . odwróciłam się bardzo nie chętnie i spojrzałam na moich towarzyszy. Mike wyglądał jakby zaraz miał eksplodować a jesika uśmiechała się zalotnie do mojego Edwarda . chyba zapomniała jak ją wczoraj splawił. Jaka ona jest głupia….
-Edwardzie poznaj moich znajomych. To Jesika a to mike- mike tylko skinoł głową a jesika przytuliła Edwarda. Myślałam ze ją zaraz walne. On też nie wyglądał na zadowolonego.
-Bello, idziesz na lekcje?- spytał Edward
-tak jasne, na razie.
-widzimy się na lunchu?- spytał mike- tym razem nie zapomnij
-zobaczymy-mruknełam i poszlam za Edwardem.

Podziel się
oceń
1
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 17 grudnia 2011 20:54

    Rzadko podobają mi się blogi w tym stylu ale twój - o dziwo - jest zajefajny! Fajnie poznać świeżą jeszcze nie wygwizdaną wersję Belli. Gratuluję pomysłu

    autor Klisia

  • dodano: 31 sierpnia 2011 17:53

    Fajneee ! :)
    Możesz dodać na przykład jakiś żart Emcia :]

    autor czytajjka xD

  • dodano: 13 marca 2011 20:06

    Cóż pomysł fajny ale ort. straszna popracuj jeszcze nad nią albo niech ci ktos pomaga :)

    autor DziorusSS

  • dodano: 02 stycznia 2011 10:16

    Zgadzam się z Gabi. Musisz popracować nad ortografią, ale masz oryginalne pomysły. Dużo weny życzę. : D

    autor anonimka

  • dodano: 17 listopada 2010 20:00

    Straszne ,mi się nie podoba . ale twój blog .pzdr.

    autor Aea.

  • dodano: 23 sierpnia 2010 20:58

    dla mnie rewelka ;) chcę więcej ;) :D

    autor Narala

  • dodano: 15 lipca 2010 17:00

    bezsensu

    autor ggg5tg5g64hu

    blog: ggghgh

  • dodano: 25 maja 2010 21:37

    Zgadzam sie z Bella_Cullen ; p
    Nie podoba mi sie za bardzo bo Bella jest taka jakaś dzika ...
    No ale to twoj blog wiec życze powodzenia ; p

    autor Jingo

  • dodano: 13 maja 2010 20:04

    Fajne opowiadanie szkoda że takie krótkie mam nadzieje że będzie więcej

    autor Michal

  • dodano: 06 kwietnia 2010 14:32

    Wiem że większość z was traktuje to jako spam ale jakoś trzeba rozreklamować nowy blog. Wchodźcie http://zmierzch-matt-magda.blog.onet.pl/ Dla wszystkich fanów zmierzchu i wampirów

    autor Czekoladowa

  • dodano: 05 marca 2010 9:43

    kto sie po r.u.c.h.a.???

    autor huj was to

  • dodano: 25 lutego 2010 11:32

    TEN BLOG JEST ODJAZDOWY MASZ TALENT
    JESTEM TWOJĄ FANKĄ

    autor LOLA

    blog: TEN

  • dodano: 28 stycznia 2010 11:17

    super opowiadanie tylko szkoda że takie krótkie... mam nadzieję że napiszesz więcej<prosi> Podobało mi się to że od razu się zaprzyjaźnili i bella była zazdrosna o edwarda masz talent <gratuluje> Napisz więcej rozdziałów i będzie naprawdę super < uśmiecha się>
    Pozdrowienia dla ciebie i wszystkich fanów zmierzchu ;)

    autor Bella twoja fanka <heh>

  • dodano: 21 grudnia 2009 13:26

    Fajne...,ale troche dziwi mnie twoja Bella...


    Pozdrawiam fanki i fanów sagi ZMIERZCH

    autor Bella_Cullen

  • dodano: 14 listopada 2009 21:47

    to jest suuuper!!! musisz napisac wiecej! (tylko mam jedną uwage, robisz bardzo duzo blędów ale poza tym jest eksta ;D)

    autor Lilly232

  • dodano: 02 października 2009 18:36

    bardzo mi sie spodobal twoj blog. super pomysl!! zycze dalszej weny

    autor Marie

    blog: harry-potter-i-tswm.bloog.pl

  • dodano: 19 września 2009 16:32

    Ogólnie milutkie opowiadanie, ale nie ma klimatu i robisz dużo błędów ortograficznych i interpunkcyjnych. Ale talent do pisania i wyobraźnie masz! ^^

    autor Gabi

  • dodano: 12 lipca 2009 17:16

    Bardzo mi się to podobalo. Kiedy napiszesz więcej?

    autor Justa

  • dodano: 09 lipca 2009 17:14

    bardzo fajny blog i podobało mi że odrazu się zaprzyjażnili .

    autor mika17

  • dodano: 04 maja 2009 15:08

    No no nieźle piszesz ;)
    >śmiech<
    Chciłaś zostawiłam ślad ^^
    Pozarawiam fanów "Zmierzchu"

    autor Bella &#9658; ta co nikt jej nie dogodzi_czyli suka co grymasi Swan

    blog: Inna historia Belli i Edwarda

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 23 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  228 731  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

O moim bloogu

To blog O najfajniejszym filmie jaki dotychczas obejrzałam czyli o Zmierzchu. Będzie tu wszystko o nim napisane ciekawostki i nowości o aktorach z tego filmu. :)

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 228731

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl